Stenogram Sejmu · 2024-07-12
Arkadiusz Myrcha
Kadencja 10 · posiedzenie 15 · wypowiedź 34
Klub podany w głosowaniu imiennym tego posła w tym samym dniu i posiedzeniu: KO · dowód głosu. Nie jest to pełna historia członkostwa.
Pełna wypowiedź
10. kadencja, 15. posiedzenie, 2. dzień (12-07-2024) 11. punkt porządku dziennego: Pytania w sprawach bieżących. Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha: Panie marszałku, Wysoka Izbo, bardzo się cieszę, że posłowie PiS-u zainicjowali pytanie o wejście do KRS. Będzie można z dumą powiedzieć w polskim Sejmie: skończył się czas świętych krów, skończył się czas nietykalności tych, którzy... (Poseł Maria Koc: A zaczęła się Białoruś.) Skończył się czas, w którym osoby, które jawnie naruszają przepisy prawa, są poza zasięgiem polskiego wymiaru sprawiedliwości. Zacznijmy od pewnego kontekstu. On jest istotny, żeby opisać sytuację, która miała miejsce 3 lipca 2023 r. Wskazywano, że postępowania dyscyplinarne w Polsce w świetle orzecznictwa trybunałów międzynarodowych budzą szereg wątpliwości, zwłaszcza te postępowania, w których stawiane są zarzuty dyscyplinarne, u podłoża których była treść podejmowanych przez sędziów decyzji procesowych czy też kwestionowanie przez nich statusu sędziów powoływanych z udziałem nieprawidłowo ukształtowanej Krajowej Rady Sądownictwa. Prowadzone przez lata przez panów rzeczników dyscyplinarnych Schaba, Radzika, Lasotę, Iwańca postępowania dyscyplinarne, nie dość, że były oderwane od faktycznych podstaw, którymi powinny być inicjowane postępowania dyscyplinarne, to, co więcej, miały one wywołać w środowisku sędziowskim pewien efekt mrożenia, czyli strachu przed podejmowaniem konkretnych czynności procesowych. Mówimy tu także o kierowaniu pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. To jest pewien kontekst. Te postępowania dyscyplinarne były krytykowane ze wszech miar, oczywiście poza środowiskiem PiS-u. Wszyscy wiedzieli, że te postępowania dyscyplinarne miały być batem na środowisko sędziowskie. I teraz żebyśmy mieli obraz sytuacji. 15 lutego 2024 r. minister sprawiedliwości prof. Adam Bodnar, działając na podstawie art. 112b § 1 ustawy o ustroju sądów powszechnych, powołał dwóch niezwykle doświadczonych - co do których nikt nie ma zarzutów, jeśli chodzi o nieskazitelność charakteru i doświadczenie - rzeczników dyscyplinarnych tzw. ad hoc: pana sędziego Grzegorza Kasickiego i pana sędziego Włodzimierza Brazewicza. Oni nie są członkami żadnych stowarzyszeń sędziowskich, mają ogromne doświadczenie w postępowaniach dyscyplinarnych. Od momentu powołania ci sędziowie dyscyplinarni ad hoc zgodnie z przepisami prawa przyjętymi, uchwalonymi przez Prawo i Sprawiedliwość powinni przejąć postępowania dyscyplinarne prowadzone przez rzeczników dyscyplinarnych panów sędziów Schaba, Iwańca, Lasotę i Radzika. Problem polegał na tym, że ta czwórka sędziów rzeczników dyscyplinarnych, wiedząc dokładnie o treści tej decyzji pana ministra Bodnara, o powołaniu tych rzeczników, konsekwentnie odmawiała przekazania dokumentów - konsekwentnie odmawiała, wiedząc, że narusza przepisy prawa. W związku z tym rzecznicy ad hoc skierowali zawiadomienie do prokuratury, podając jako podstawę przekroczenie swoich uprawnień i niedopełnienie obowiązków przez rzeczników dyscyplinarnych, którzy odmawiali przekazania im akt zgodnie z obowiązującymi przepisami. Skoro zatem ktoś nie wypełnia obowiązków, nie raz, nie dwa razy, nie incydentalnie, ale świadomie, wielokrotnie - zmusza w takich sytuacjach państwo do pewnego działania. Co powinni zrobić prokuratorzy, którzy otrzymali zawiadomienie w tej sprawie? Art. 217 § 1 Kodeksu postępowania karnego stanowi, że rzeczy mogące stanowić dowód w sprawie należy wydać na żądanie sądu lub prokuratora, a w wypadkach niecierpiących zwłoki - także na żądanie Policji lub innego uprawnionego organu. Art. 220 § 1 k.p.k. stanowi, że prokurator albo na polecenie sądu lub prokuratora Policja może dokonać w tej sprawie przeszukania. W związku z tym prokuratura wydała postanowienie o dobrowolnym przekazaniu dokumentów, a w razie czego o ich zabezpieczeniu, i z takim postanowieniem udała się do Krajowej Rady Sądownictwa. Teraz kolejne istotne okoliczności. 3 lipca w biurze rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych - czyli sytuacja dotyczyła biura rzeczników dyscyplinarnych, nie Krajowej Rady Sądownictwa - byli obecni pan Przemysław Radzik i pan Michał Lasota, którzy otrzymując to postanowienie, odmówili jego odebrania, odmówili pokwitowania, wiedząc doskonale, że są zobowiązani do wydania tych dokumentów. Co więcej, stwierdzili, że oni nie mają w ogóle dostępu do tych akt - do akt spraw, w których są rzecznikami dyscyplinarnymi, które, zakładamy, przechowują w swoim biurze. Powiedzieli (Dzwonek), że oni nie mają do nich dostępu. Bardzo dziwna okoliczność. W związku z powyższym przystąpiono zgodnie z przepisami prawa do przeszukania tego pomieszczenia. W trzech szafach pancernych jednak ujawniono akta czterech spraw. Chociaż przed chwilą rzecznicy powiedzieli, że oni nie mają do nich dostępu, że oni w ogóle ich nie mają, to jednak one były. Przeszukano jeden gabinet, drugi, gabinety P9, P8. Kiedy te czynności postępowały, to pan sędzia Lasota uznał, że jednak wyda te akta, nie ma co się siłować. Jednak wydał te akta, czyli wypełnił obowiązek, co powinien zrobić już dawno temu. To jest cały kontekst sytuacji. Mamy przez lata postępowania dyscyplinarne, które miały być atakiem na środowisko sędziowskie. W lutym zgodnie z przepisami prawa zostają powołani przez ministra sprawiedliwości rzecznicy ad hoc. Zgodnie z przepisami prawa powinni oni przejąć toczące się postępowania, a wraz z nimi akta. Czwórka rzeczników odmawia wydania tych akt konsekwentnie, wielokrotnie. Jest złożone zawiadomienie do prokuratury. Prokuratura prosi o wydanie tych akt. Wicemarszałek Piotr Zgorzelski: Dziękuję bardzo, panie ministrze. Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha: Jest odmowa wydania. Jest przyjazd na miejsce. Jest doręczone postanowienie. Uprzedzono, że może dojść do przeszukania. Jest fałszywe oświadczenie. Nagle znajdują się akta. Według PiS-u - zamach stanu. Zamach stanu? Nie, koniec świętych krów. (Oklaski) Przebieg posiedzenia
Kontekst w stenogramie
- Wcześniej · wypowiedź 32 Arkadiusz Myrcha 10. kadencja, 15. posiedzenie, 2. dzień (12-07-2024) 11. punkt porządku dziennego: Pytania w sprawach bieżących. Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha: Dziękuję bardzo za to pytanie uzupełniające. Zjawisko, które
- Wcześniej · wypowiedź 33 Marek Ast 10. kadencja, 15. posiedzenie, 2. dzień (12-07-2024) 11. punkt porządku dziennego: Pytania w sprawach bieżących. Poseł Marek Ast: Panie marszałku, Wysoka Izbo, panie ministrze, 3 lipca doszło do zdarzenia bez precedensu w historii Polski po
- Później · wypowiedź 35 Maria Koc 10. kadencja, 15. posiedzenie, 2. dzień (12-07-2024) 11. punkt porządku dziennego: Pytania w sprawach bieżących. Poseł Maria Koc: Mógłby być pan dobrym aktorem, ale niestety jest pan słabym ministrem, szanowny panie, dlatego że nie odpowied
- Później · wypowiedź 36 Arkadiusz Myrcha 10. kadencja, 15. posiedzenie, 2. dzień (12-07-2024) 11. punkt porządku dziennego: Pytania w sprawach bieżących. Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha: Dziękuję. Pani poseł, nieśmiało podziękuję za docenienie orat