10. kadencja, 65. posiedzenie, 4. dzień (18-09-2026)
46., 47. i 48. punkt porządku dziennego:
46. Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3066).
47. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2802).
48. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego (druk nr 2746).Poseł Paweł Śliz (tekst niewygłoszony):
Stanowisko
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dzisiejsza debata dotyczy jednej z najbardziej dolegliwych instytucji w całym postępowaniu karnym tymczasowego aresztowania. Instytucji koniecznej, bo państwo musi mieć narzędzia, aby zapobiegać ucieczce, matactwu czy paraliżowaniu postępowania. Ale jednocześnie instytucji, która nie może działać automatycznie, rutynowo ani zastępować kary, zanim zapadnie wyrok.
Tymczasowe aresztowanie nie jest przecież karą. Stosuje się je wobec człowieka, który w świetle prawa pozostaje niewinny. Dlatego każde pozbawienie wolności na tym etapie musi być rzeczywiście konieczne, proporcjonalne i oparte na konkretnych okolicznościach sprawy, a nie na wygodnym schemacie działania organów państwa.
W Polsce od lat mamy problem systemowy - problem nadmiernego i zbyt automatycznego stosowania tymczasowego aresztowania, a później jego przedłużania. Zbyt często widzimy powtarzanie tych samych ogólnych formuł o grożącej surowej karze, obawie matactwa albo potrzebie zabezpieczenia postępowania bez rzetelnego pokazania, dlaczego w konkretnej sprawie nie wystarczą środki wolnościowe: dozór Policji, zakaz kontaktowania się z określonymi osobami, zakaz opuszczania kraju czy poręczenie majątkowe.
Tymczasem areszt nie może być narzędziem dla zapewnienia komfortu pracy prokuraturze ani mechanizmem dyscyplinowania podejrzanego. Nie może być także konsekwencją opieszałości organów prowadzących postępowanie. Jeżeli państwo pozbawia człowieka wolności przed wyrokiem, to na państwie spoczywa szczególny obowiązek prowadzenia sprawy sprawnie, planowo i bez zwłoki. Projekt Polski 2050 przywraca tę oczywistą zasadę: nie można przedłużać izolacji człowieka tylko dlatego, że zaplanowane czynności nie zostały w odpowiednim czasie wykonane.
To, że dziś procedujemy nad różnymi projektami dotyczącymi tymczasowego aresztowania, pokazuje jednoznacznie, jak duży i realny jest ten problem. Dostrzegł go nasz klub. Dostrzegł go także klub Koalicji Obywatelskiej. Dostrzega go również prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. To ważny sygnał: ponad podziałami politycznymi zaczynamy rozumieć, że obecny model wymaga gruntownej korekty.
Cieszymy się, że projekt Polski 2050, druk nr 2746, wreszcie trafił do pierwszego czytania. Mamy nadzieję na szybkie, ale przede wszystkim poważne i merytoryczne procedowanie nad nim w komisji. Nie chodzi bowiem o jedną techniczną zmianę. Chodzi o reformę, która ma uczynić postępowanie karne bardziej uczciwym, bardziej racjonalnym i bardziej ludzkim.
Chciałbym zwrócić uwagę na najważniejsze aspekty przedłożonego projektu ustawy. Po pierwsze: realny, szybszy i nowoczesny dostęp do akt sprawy. Dziś obrona zbyt często staje przed sądem w sprawie aresztowej bez pełnej wiedzy o tym, na jakich konkretnie materiałach prokuratura opiera swój wniosek. To narusza zasadę równości broni. Prokurator zna materiał, na którym buduje argumentację za pozbawieniem człowieka wolności. Podejrzany i jego obrońca muszą mieć rzeczywistą możliwość zapoznania się z tym materiałem, zakwestionowania go i przedstawienia własnych argumentów. Projekt Polski 2050 zakłada niezwłoczne udostępnienie podejrzanemu i obrońcy akt w zakresie dowodów dołączonych do wniosku o zastosowanie albo przedłużenie aresztu. Umożliwia sporządzanie kopii, również przy użyciu własnych urządzeń, a na wniosek - udostępnianie akt w postaci elektronicznej. To nie jest przywilej. To elementarna gwarancja prawa do obrony.
Po drugie, realne wdrożenie standardów wynikających z unijnej dyrektywy obrończej. Osoba zatrzymana musi mieć rzeczywisty, a nie iluzoryczny dostęp do obrońcy od pierwszych chwil pozbawienia wolności. Dlatego projekt przewiduje system dyżurów adwokatów i radców prawnych, finansowany przez Skarb Państwa. Zatrzymany ma otrzymać możliwość niezwłocznego kontaktu z obrońcą oraz poufnej rozmowy, a nie tylko formalne pouczenie o prawie, którego w praktyce nie jest w stanie wykonać. Prawo do obrony nie może zależeć od tego, czy człowiek ma w telefonie numer kancelarii, czy ma środki na pełnomocnika, czy też został zatrzymany w godzinach pracy. Gwarancje procesowe mają działać zawsze także w nocy, w weekend i w pierwszych, najbardziej krytycznych godzinach po zatrzymaniu.
Po trzecie, koniec automatyzmu i rzeczywista kontrola sądowa. Projekt precyzuje, że areszt może być stosowany wtedy, gdy istnieje realna, a nie abstrakcyjna obawa ucieczki, ukrywania się albo bezprawnego utrudniania postępowania. Sama wysoka kara przewidziana w ustawie nie może zastępować indywidualnej oceny sytuacji konkretnego człowieka.
Projekt wprowadza także obowiązek, aby prokurator, występując o przedłużenie aresztu, szczegółowo wskazał: co zostało już zrobione, dlaczego określonych czynności nie wykonano oraz jakie konkretnie czynności mają zostać przeprowadzone w kolejnym okresie izolacji. Jeżeli prokurator bez uzasadnionej przyczyny nie wykona wcześniej zapowiedzianych działań, sąd powinien odmówić dalszego przedłużania aresztu. To odwraca niebezpieczną logikę, w której człowiek płaci wolnością za niewydolność albo brak...
Wysoka Izbo! Nie mówimy: zlikwidujmy tymczasowe aresztowanie. Byłoby to nieodpowiedzialne. Mówimy: przywróćmy mu właściwe miejsce w systemie prawa jako środkowi wyjątkowemu, stosowanemu wtedy, gdy jest to rzeczywiście niezbędne, i tylko tak długo, jak jest to absolutnie konieczne. Państwo prawa nie jest słabe wtedy, gdy chroni wolność jednostki. Państwo prawa jest silne właśnie dlatego, że nawet wobec osoby podejrzanej o przestępstwo potrafi zachować proporcję, rozsądek i szacunek dla podstawowych praw człowieka.
Projekt Polski 2050 humanizuje tę bardzo ważną instytucję procesu karnego. Wzmacnia prawo do obrony, wymusza większą odpowiedzialność organów prowadzących postępowanie, przywraca realną kontrolę sądową i ogranicza ryzyko, że tymczasowe aresztowanie staje się karą wymierzaną przed wyrokiem. Dlatego liczymy na szybkie skierowanie projektu do dalszych prac i na merytoryczną debatę ponad politycznymi podziałami. Bo wolność człowieka nie może zależeć od automatyzmu, wygody administracyjnej ani od tego, czy państwo zdążyło wykonać swoją pracę.
Przebieg posiedzenia