10. kadencja, 61. posiedzenie, 2. dzień (02-07-2026)

12. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2700).

Poseł Henryk Szopiński:

    Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Pani poseł Matysiak, naprawdę nie musi pani w tak żenujący sposób podlizywać się Prawu i Sprawiedliwości. Miejsce u nich na liście pani już ma, więc proszę sobie darować takie wycieczki. (Poruszenie na sali, oklaski)

    (Poseł Michał Kowalski: To było nieeleganckie.)

    (Głos z sali: Damski bokser.)

    To jest bardzo dobry projekt, panie ministrze, niezwykle potrzebny i oczekiwany. (Poruszenie na sali)

    (Głos z sali: Cicho.)

    (Wypowiedź poza mikrofonem)

    Wicemarszałek Dorota Niedziela:

    Panie pośle, chwileczkę.

    Proszę państwa, jeśli nadal będziecie pokrzykiwać, to będę wyczytywała, naprawdę. (Poruszenie na sali)

    (Głos z sali: O mój Boże, proszę bardzo.)

    Proszę dać panu posłowi zadawać pytania. (Poruszenie na sali)

    (Głos z sali: Atakuje kobietę.)

    (Wypowiedź poza mikrofonem)

    Już pan skończył, panie pośle Szrot?

    (Wypowiedź poza mikrofonem)

    Tak? Fajnie.

    (Poseł Łukasz Kmita: A mi jest przykro, że w klubie ma pani takie osoby.)

    Panie pośle, nie dyskutuję teraz z panem, tylko chcę usłyszeć pytanie pana posła. (Poruszenie na sali)

    (Wypowiedź poza mikrofonem)

    Czy jeszcze macie państwo coś do powiedzenia? Proszę o listę.

    Bardzo proszę, panie pośle.

    Poseł Henryk Szopiński:

    Chyba to bardzo dobrze - też zwracam się do pani poseł - że projekt ustawy znacząco wzmacnia rolę samorządu województwa jako integratora przewozów. Samorządy wojewódzkie mają spore doświadczenie, jeżeli chodzi o organizację transportu kolejowego. Szkoda, że straciliśmy kilkanaście lat. Pamiętam, jako radny Sejmiku Województwa Wielkopolskiego, że pracowaliśmy nad planem wojewódzkim kilka lat. I w 2015 r. przyszedł PiS i wyrzucił wszystko do kosza. Taka jest prawda. Pracowałem wówczas w Komisji Infrastruktury w województwie wielkopolskim. (Dzwonek)

    Cieszę się, że wracamy do tamtych rozwiązań. Dobrze, że projekt likwidujący wykluczenie komunikacyjne zakłada minimalną liczbę połączeń między gminami i powiatami. Czekają na to szczególnie małe gminy i małe powiaty, które same nie poradzą sobie z wykluczeniem komunikacyjnym. Jedyna moja obawa w tym zakresie dotyczy tego, czy założony w projekcie ustawy standard będzie możliwy do osiągnięcia na terenach o bardzo małej gęstości zaludnienia bez znaczącego zwiększenia finansowania, panie ministrze. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia