10. kadencja, 63. posiedzenie, 1. dzień (29-07-2026)

3. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo ochrony środowiska (druki nr 2778 i 2818).

Poseł Jarosław Sachajko:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Po raz kolejny mamy do czynienia z ustawą, w której najwyższymi wartościami stają się nie człowiek, nie rodzina, nie rozwój gospodarczy, lecz kolejne procedury oraz kolejne ograniczenia uzasadniane walką o klimat i jakość powietrza. Z klimatu, powietrza i wody uczyniono dziś wartość nadrzędną, a człowiek staje się jedynie dodatkiem do tej polityki.

    O środowisko trzeba dbać, nikt tego nie kwestionuje, ale środowisko ma służyć ludziom, a nie ludzie mają być podporządkowani ideologii, która pomija skutki społeczne i gospodarcze swoich decyzji. Bo co z tego, że powietrze będzie czyste, jeżeli kolejne zakłady będą upadać, przedsiębiorcy będą rezygnować z inwestycji, a młodzi ludzie nadal będą wyjeżdżali za granicę? Co z tego, że stworzymy kolejne ograniczenia, jeżeli za kilka lat zabraknie dzieci, zabraknie pracowników, zabraknie osób, które będą w stanie utrzymać system emerytalny i opiekować się starzejącym się społeczeństwem?

    Największym zagrożeniem dla Polski nie jest dziś jakość powietrza. Największe zagrożenia to katastrofa demograficzna, malejąca liczba miejsc pracy, utrata konkurencyjności gospodarki i rosnące ubóstwo. Państwo, które nie potrafi stworzyć warunków do zakładania rodzin, prowadzenia działalności gospodarczej i godnej pracy, nie uratuje swojej przyszłości nawet najbardziej restrykcyjnymi przepisami środowiskowymi. Dlatego potrzebujemy równowagi. Tak dla ochrony środowiska, ale równie stanowczo: tak dla rozwoju gospodarczego, miejsc pracy, bezpieczeństwa energetycznego i polityki prorodzinnej. Bez ludzi nie będzie komu korzystać z efektów tej ochrony. Będzie za to biedniejsze, starsze i słabsze państwo.

    A co do map związanych z zanieczyszczeniem powietrza, to dwie kwestie, pani poseł. Kraje Europy Zachodniej poradziły sobie z tym, odpowiednio umiejscawiając czujniki, tak żeby nie wykazywać tego zanieczyszczenia powietrza. Druga kwestia: Polacy grzeją swoje domostwa węglem oraz drzewem nie dlatego, że chcą to wdychać, kochają dźwigać węgiel i to drzewo, tylko dlatego, że ich nie stać. Mamy jedną z najdroższych energii w Europie, dlatego Polacy radzą sobie w tych warunkach, które państwo im stwarza, grzejąc tym, co jest dla nich najbardziej ekonomiczne ze względu na koszty energii. Proszę stworzyć specjalną taryfę energetyczną, w której prąd będzie tańszy od ogrzewania węglem. Gwarantuję, że nikt nie będzie węglem domów swoich ogrzewał. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia