10. kadencja, 65. posiedzenie, 4. dzień (18-09-2026)
52. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o mediatorach sądowych, instytucjach szkolących w zakresie mediacji i Krajowym Rejestrze Mediatorów (druk nr 3008).
Poseł Paweł Jabłoński (tekst niewygłoszony):
Stanowisko
Panie Marszalku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Przedstawiam stanowisko klubu Rozwój Plus wobec projektu ustawy o mediatorach sądowych, druk nr 3008.
Mediacja to najtańszy i najszybszy sposób rozwiązania sporu, jaki zna wymiar sprawiedliwości. Sądy kierują do niej rocznie od 27 tys. do 36 tys. spraw. Ale kto te mediacje prowadzi? Dziś listy stałych mediatorów prowadzi 47 prezesów sądów okręgowych, każdy według własnych kryteriów. Ten sam mediator figuruje na kilku listach, choć na większości z nich nie prowadzi żadnej sprawy. Wymogi to klauzula generalna: ˝wiedza i umiejętności˝. Weryfikacja formalna, nie merytoryczna. Szkolenia - bywa, że wyłącznie zdalne i bez jednej godziny praktyki. To trzeba zmienić i rząd ma rację, że proponuje jeden rejestr, minimalne standardy i nadzór nad szkoleniami. Klub Rozwój Plus popiera ten cel.
Ale projekt, który mamy przed sobą, w kilku miejscach wymaga poprawek, i to nie kosmetycznych.
Pierwsza sprawa - kto może być mediatorem? Projekt zwalnia ze szkolenia specjalizacyjnego adwokatów, radców, notariuszy, sędziów w stanie spoczynku i doktorów nauk prawnych. Psycholog z 20-letnią praktyką w mediacjach rodzinnych - nie. 16 organizacji mediatorów, od Centrum Mediacji Lewiatan po Polskie Centrum Mediacji, napisało w konsultacjach to samo: mediacja to zawód interdyscyplinarny, a nie przybudówka do zawodów prawniczych. Znajomość prawa pomaga, ale o powodzeniu mediacji decyduje umiejętność rozmowy z ludźmi w konflikcie. Komisja powinna te preferencje przynajmniej zrównoważyć.
Druga sprawa - prawa nabyte. Ok. 6 tys. mediatorów pracuje dziś na listach sądów. Projekt każe im w ciągu roku ubiegać się o wpis od nowa, a tym bez wyższego wykształcenia daje 7 lat na zdobycie licencjatu. Kto nie zdąży - nastąpi wykreślenie z mocy prawa, bez decyzji, bez wysłuchania. Doświadczony mediator z tysiącem przeprowadzonych spraw, ale bez dyplomu, ma zniknąć z systemu. To wymaga korekty.
Trzecia sprawa - projekt reglamentuje ceny szkoleń i wymaga, by zajęcia w 80% odbywały się stacjonarnie, a jednocześnie stwierdza, że nie ma wpływu na małe i średnie przedsiębiorstwa. Ośrodki mediacyjne i firmy szkoleniowe to właśnie małe przedsiębiorstwa. Ta ocena skutków jest po prostu nieprawdziwa. Prosimy też o analizę zgodności z prawem europejskim - projekt nie mówi ani słowa o mediatorach z innych państw członkowskich.
Wysoka Izbo! Rejestr mediatorów jest potrzebny. Ustawa w tym kształcie - jeszcze nie. Klub Rozwój Plus poprze dalsze prace i przedstawi poprawki.
Przebieg posiedzenia