10. kadencja, 65. posiedzenie, 4. dzień (18-09-2026)

46., 47. i 48. punkt porządku dziennego:


   46. Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3066).
   47. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2802).
   48. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego (druk nr 2746).

Poseł Maciej Tomczykiewicz:

    Dziękuję.

    Pani Marszałek! Panie Ministrze! Szanowne Koleżanki i Szanowni Koledzy! Muszę zacząć od takiej konstatacji. Gdy słuchałem pana ministra, byłem gotów stwierdzić, że to bardzo dobrze napisane przemówienie idealnie by się nadało na chwilę, kiedy prezydent Karol Nawrocki podpisywałby druk nr 1600, ten pierwotny projekt, który z komisji kodyfikacyjnej po przejściu przez intensywne prace parlamentarne trafił na biurko pana prezydenta. Jednak pan prezydent go nie podpisał.

    Co się zmieniło? Co jest motywacją dla pana prezydenta, żeby nagle zacząć walczyć o prawa osób podejrzanych, o prawo do obrońcy, o te wszystkie gwarancje, o których tu pięknie pan minister mówił? Jedna rzecz się tylko zmieniła. Pojawiła się krytyka ze strony środowisk kibicowskich. Pan prezydent, składając ten projekt ustawy, jest motywowany tym, co pasuje albo nie pasuje środowiskom kibicowskim, podczas gdy my od samego początku, procedując nad drukiem nr 1600 i teraz nad tym projektem poselskim, cały czas mówimy nieustająco to samo: jest w Polsce problem z funkcjonowaniem tymczasowego aresztowania, jest problem z kontrolą sądową nad tymczasowym aresztowaniem. Jeżeli chodzi o to, co chcemy zmienić projektem poselskim, ale też o to, o czym mówił pan minister, duża część z tych rzeczy to są przepisy wprowadzone przez Prawo i Sprawiedliwość, przez Zbigniewa Ziobrę, które przenosiły kompetencje z sądów na prokuratorów. Wtedy Prawu i Sprawiedliwości pasowało, żeby to prokurator pod osobistym nadzorem Ziobry i jego kolegów podejmował decyzje procesowe, żeby sąd się im nie mógł sprzeciwić. Teraz, gdy szanowni państwo są w opozycji, gdy wasi koledzy i współpracownicy muszą przechodzić przez postępowania przygotowawcze, przez postępowania karne, sądowe, gdy np. odkrywacie, że sprzeciw prokuratora odnośnie do listu żelaznego, niezależny od woli sądu, stoi na przeszkodzie uzyskania dla waszych kolegów takiego listu żelaznego, to nagle orientujecie się, że z tymi przepisami, które wprowadziliście parę lat temu, są poważne problemy.

    Projekt, który dziś prezentuję, jest wynikiem wcześniejszych prac nad drukiem nr 1600, jest wynikiem debat w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, wynikiem współpracy i rozmowy z organizacjami pozarządowymi, z adwokatami, z radcami prawnymi, odpowiedzią na dużą niesprawiedliwość, która w państwie polskim działa się przez lata i która została jeszcze spotęgowana po wprowadzeniu pseudoreform przez Zbigniewa Ziobrę. Cieszę się, szanowni państwo, że zarówno pan minister, jak i pan poseł Warchoł, tak zakładam, mam nadzieję, zrozumieli, że warto te przepisy, takie złe, które wasze środowisko wprowadziło, naprawić. I mam nadzieję, że poprzecie rozwiązania proponowane właśnie w projekcie poselskim, który przedstawiam.

    Jeszcze jedna rzecz, która mi się bardzo dzisiaj rzuciła w oczy, ta bogata argumentacja, którą przytaczał pan minister. A pamiętam jak dziś, jak rozmawialiśmy na temat weta pana prezydenta odnośnie do druku nr 1600, tego pierwotnego projektu, który już mógł dawno obowiązywać. Pamiętam pana ministra, jak pan minister wszedł na posiedzenie komisji i mówił, że nie ma jego zgody na to, żeby np. w przypadku przestępstwa zniszczenia słupka granicznego nie można było zastosować tymczasowego aresztowania. Do odsłuchania, panie ministrze. To pokazuje, że ta motywacja po waszej stronie się zmienia. Pan prof. Warchoł zgłaszał inne wątpliwości odnośnie do tamtego projektu na tym etapie, kiedy razem, ramię w ramię, choć czasami się różniąc, pracowaliśmy nad nim w komisji. Kiedy pojawiło się weto prezydenta, to nagle zupełnie inny zestaw rzeczy zaczął wam przeszkadzać. Liczę, że doszliście wszyscy jako środowisko już ze sobą do ładu, że rozumiecie, że rozwiązania, które proponujemy, są rozwiązaniami zabezpieczającymi wszystkich obywateli przed zbyt dużą dowolnością działania organów państwa, przed działaniem bez właściwej kontroli sądowej, nie tylko tej teoretycznej, wynikającej z dotychczasowych przepisów, ale też z takiej faktycznej kontroli sądowej nad tym, co się dzieje.

    Tym projektem chronimy osoby niepełnoletnie. Szkoda, że pan minister i pan prezydent nie pomyśleli o tych osobach niepełnoletnich, bo je chronił już ten druk nr 1600. Ale spróbujemy jeszcze raz. To jest coś, o co warto walczyć. Walczymy o to, żeby przedłużenia tymczasowego aresztowania, wnioski o te przedłużenia musiały być dobrze uzasadnione, żeby wreszcie urząd prokuratorski musiał wykazać, że faktycznie przez te pierwsze 3 miesiące czy kolejne 3 miesiące nie było możliwe zebranie i zabezpieczenie tego materiału dowodowego, że faktycznie ten podejrzany naprawdę musi przebywać w areszcie, że nie ma dla niego innej perspektywy. I chciałbym, żebyśmy wypracowali przepisy, pracując w komisji, ale nie takie, jakie wam będą wygodne w danym momencie. Bo jak rządziliście, to inne wam były wygodne, takie bardzo drakońskie i zabierające prawa obywatelom. Teraz jesteście bliżsi tego, co my zawsze powtarzaliśmy, że prawa obywateli powinny być chronione. Mam nadzieję, że to się nie będzie zmieniać w zależności od tego, kogo z waszej strony oskarżą czy komu postawią zarzuty.

    Zwracam się do posła Warchoła, bo naprawdę doceniałem tę współpracę, którą mieliśmy w komisji. To były zawsze merytoryczne, moim zdaniem, debaty na temat przepisów, a nie polityki, na temat tego, jak chcemy, żeby to działało. Mam nadzieję, że zdołamy wypracować dla Polek i Polaków taki projekt, żeby czuli się w państwie polskim bezpiecznie, żeby czuli się bezpiecznie ci obywatele, na których cień podejrzenia przestępstwa nie pada, a przestępcy byli prawidłowo i skutecznie ścigani.

    Chodzi też o to, żeby obywatele czuli się bezpiecznie w sytuacji, w której to podejrzenie padnie na nich, a oni będą czuli się niewinni. Muszą wiedzieć, że będą mogli bronić swoich praw, że one będą przestrzegane, że będą mieli obrońcę, że będą mogli wejrzeć do akt postępowania, na podstawie których są tymczasowo aresztowani.

    W dużej mierze, przypominam, usuwamy fatalne rozwiązania, niestety wprowadzone przez was. Mam nadzieję, że nie jest to jedynie koniunkturalna z waszej strony zmiana poglądów na ten temat i że uda nam się dobrze wypracować projekt, który wyjdzie z Sejmu do Senatu. Bardzo dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia