10. kadencja, 65. posiedzenie, 1. dzień (15-09-2026)

Poseł Roman Fritz:

    Szanowny Panie Marszałku! Szanowni Umiłowani Przywódcy! Chociaż widzę, że nie ma ani pana Żurka, ani pana Kierwińskiego, ani pana Tuska.

    (Głos z sali: Stefan jest.)

    Krótka relacja z szopki, którą nazywamy: proces Grzegorza Brauna.

    (Głos z sali: O, który z ośmiu?)

    Dowód na to, że sądy nie muszą być wolne, sądy mogą być szybkie. Dwunasta rozprawa i cóż się okazuje? Mamy podejrzenia, iż jest bardzo prawdopodobne, że mamy do czynienia z systemowym szwindlem. Świadkowie oskarżenia, którzy zjawili się na ostatnim posiedzeniu 11 września, zeznawali, że zeznawali podczas przesłuchań policyjnych raz, a dostawali do podpisu dwa różne protokoły policyjne. Podobne do siebie, ale różne. Wisienką na torcie jest to, że jeden ze świadków wcześniej w ogóle zeznawał, że też dostał dwa różne protokoły do analizy.

    (Poseł Konrad Frysztak: Widocznie nie pamiętał, co zeznał.)

    Oprócz tego zastrasza się obronę. Służby robią zdjęcia im (Dzwonek), samochodom i posesjom.

    Marszałek:

    Dziękuję, panie pośle.

    Poseł Roman Fritz:

    Do czego doszliśmy? Bezsens.


Przebieg posiedzenia