10. kadencja, 63. posiedzenie, 1. dzień (29-07-2026)
Oświadczenia.
Poseł Bożena Lisowska:
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Drogi ten nasz prezydent Nawrocki. Koszty utrzymania Kancelarii Prezydenta przekroczyły magiczny pułap, barierę 300 mln zł rocznie i wyniosą w roku bieżącym 325 mln zł. To 850 tys. zł dziennie na utrzymanie kancelarii Nawrockiego i jego świty.
(Poseł Andrzej Kryj: Półtora miliarda deficytu dziennie.)
A co Polacy dostali w zamian do tej pory? 41 wet ustaw. To nie tylko paraliż prac rządu, ale lekceważenie nas, parlamentarzystów, i naszej pracy. To także obciążenie i koszty ubytku dla polskiego budżetu. Jak szacuje minister finansów, ubytek we wpływach do budżetu jako skutek wet to 5 mld, a nawet 6 mld zł rocznie.
Ostatnio prezydent Nawrocki nominował także czterech nowych neosędziów do Sądu Najwyższego, co także będzie skutkowało karami finansowymi, ponieważ orzeczenia z ich udziałem będą zaskarżane do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a każdy taki wniosek to odszkodowanie dla skarżącego w wysokości 10 tys. euro.
Nawrocki ostrzegał, że będzie sypał piach w tryby polskiego rządu, i sypie, używając do tego właśnie wet oraz odsyłając ustawy do upolitycznionego trybunału.
Ale też szkodzi polskim obywatelom. Szkodzi finansowo, zmniejszając wpływy do polskiego budżetu.
Przebieg posiedzenia