10. kadencja, 63. posiedzenie, 1. dzień (29-07-2026)
11. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2821).
Poseł Andrzej Grzyb:
Panie Marszałku! Szanowna Pani Minister! Wydaje mi się, że tam gdzie jest źródło biomasy zrównoważonej do produkcji biogazu, tam powinna być produkcja biogazu. Wiemy dokładnie, że do biogazowni o rozmiarze do 5 MW trzeba dowieźć 100 tirów biomasy, żeby ona mogła dobrze funkcjonować. Kto z punktu widzenia społecznego wytrzyma taki ruch w lokalnej społeczności? W związku z tym sami producenci czy inwestujący w ten segment mówią, że trzeba robić instalacje niewiększe niż 2 MW, bo to jest ok. 20-30 tirów dziennie, a to się da wytrzymać. W związku z tym niech biogaz wytwarzają rolnicy, którzy mają biomasę zrównoważoną, a do biometanowni można ten biogaz przewieźć. Francuski TotalEnergies przyjął taki model. Nawet z instalacji 0,2 MW pompuje biogaz do cysterny, przewozi (Dzwonek) do biometanowni i tam oczyszcza. A jednocześnie w ramach biometanowni nie tylko wykorzystuje się te 65% biometanu, który tam jest, ale również wykorzystuje się dwutlenek węgla, który może być wykorzystany w przemyśle spożywczym albo w procesie biometanizacji, czyli przetworzenia tego dwutlenku węgla przez dodanie wodoru, przez mikroorganizmy do wytworzenia kolejnej porcji biometanu.
Uważam, że taki model powinniśmy budować. Wtedy zauważymy, że są rolnicy, którzy są właścicielami biomasy i odnoszą z tego korzyści, a nie tylko będą dawali biomasę do wytworzenia biogazu i odbierali poferment, który jest odpadem poprodukcyjnym. Dobrym odpadem do wykorzystania rolniczego jako nawóz naturalny, ale musimy uwzględnić ten czynnik, jeżeli chcemy uzyskać to, o czym mówiła pani minister, że to jest rozwiązanie dla rolników i dla wsi. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia