10. kadencja, 60. posiedzenie, 1. dzień (17-06-2026)
2. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji oraz Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z opłatami uiszczanymi na rzecz Komisji Nadzoru Finansowego (druki nr 2620 i 2640).
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Jurand Drop:
Panie Marszałku! Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Odnosząc się do pytań, powiem, że większość z nich była o koszty i opłaty. Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że na tym rynku są podmioty profesjonalne. Nawet małe podmioty zarządzają dużymi pieniędzmi.
(Poseł Sylwester Tułajew: Giganty.)
Nie chodzi o małe i średnie przedsiębiorstwa na rogu. Nie, nie. To nie są tego rodzaju przedsiębiorstwa. To są TFI, to są domy maklerskie.
Jeśli chodzi o pytanie pana posła Krystiana o wysokość kwot, o to, dlaczego są takie duże, możemy powiedzieć, że w konsultacjach prowadzonych w czasie przygotowania tej ustawy kwestia wysokości się nie pojawiała. Jeśli nawet te podmioty nie narzekają i nie mówią, że powinno być mniej, to wydaje się, że to nie jest problem. My też oceniamy, że wysokość to nie jest problem. Te koszty zostawiamy takie same - i to jest odpowiedź na pytanie pani posłanki Czechak. Koszty są takie same.
Pytanie pani posłanki Czechak oraz kilku innych posłów dotyczyło oszczędności, tego, co zostanie, co podmioty będą z tego miały. Warto się odwołać do przedstawionego przez nas OSR-u, czyli oceny skutków regulacji. Szacowany łączny przychód z tytułu wprowadzenia nowych opłat stanowiłby łącznie kwotę 56 tys. euro rocznie. My to obliczamy w euro - i zaraz do tego przejdę - natomiast to jest ta oszczędzana część. Pan poseł Połuboczek wspomniał tę sumę już przeliczoną na złotówki: 250 tys. To jest oszczędność, ale to jest tylko część. Po pierwsze, zawsze mówimy o dłuższym czasie, bo to się rozkłada na lata. W skali 10 lat to jest 2,5 mln, w skali roku to jest średnio 250 tys. Natomiast dotyczy to tylko części korzyści z samej ustawy. Trzeba uwzględnić to, że z danych zawartych w sprawozdaniu UKNF-u wynika, że w sektorze rynku kapitałowego w 2024 r. wydano 624 decyzje, w tym 70 decyzji dotyczących umorzenia postępowania, 18 decyzji w zakresie usług płatniczych, w tym 14 decyzji dotyczących umorzenia postępowania. W tej ustawie usiłujemy zaadresować ten problem. Koszty procedowania nad decyzją o umorzeniu to są koszty osobowe. Trudno wycenić ilość pracy, bo są różnego rodzaju decyzje, wymagające różnego nakładu pracy. Dla nas problemem jest właśnie te 70 decyzji dotyczących umorzenia postępowania z 624 i 14 decyzji dotyczących umorzenia postępowania w zakresie usług płatniczych z 18. Te koszty są ponoszone przez UKNF. Te koszty potem ktoś musi zapłacić. To nie jest tak, że KNF sam płaci. KNF zbiera opłaty z całego rynku, żeby finansować swoją działalność. Wobec tego za te umorzone postępowania, za które dotychczas nie są pobierane opłaty, ktoś płaci - wszystkie inne podmioty rynku. Clou samej ustawy jest to, żeby nie było niesprawiedliwości w tym znaczeniu, że różne podmioty ponoszą koszty i muszą się składać w składkach na KNF na coś, co jest podjęte z inicjatywy kogoś innego na zasadzie: ktoś już nie musiał za to płacić, a jak nie trzeba za to płacić, to próbujmy. Dlatego do uchwalenia tej ustawy pobudza właśnie liczba decyzji dotyczących umorzeń postępowania. Podsumowując, chcę powiedzieć, że w przypadku ok. 13% spraw prowadzonych przez Komisję Nadzoru Finansowego pomimo istotnego nakładu pracy związanego z weryfikacją wskazanych wniosków czynności nie zakończyły się wydaniem pozytywnej decyzji, nie było opłaty i ktoś inny musiał sfinansować te działania.
Dodatkowo jeszcze, ? propos pytania pana posła Połuboczka, musimy też uwzględnić kwestię bodźców działających na podmioty. Jeśli jest bodziec złożenia opłaty na początku, to wtedy nie podejmuje się działań w sytuacjach, które nie mają sensu. Z tego są istotne korzyści, które dosyć trudno wycenić.
Teraz inne pytania. Do pana posła Sachajki chciałbym powiedzieć, że płatności, konkretne opłaty są dokonywane w złotówkach.
Pan poseł Tułajew pytał o ˝nie więcej niż˝ i dokładne określenie w ustawie. Po to mamy inne narzędzie prawne, które jest łatwiejsze do zmiany, czyli rozporządzenie. Stwierdzamy to w ustawie. Potem zmiana jest bardzo trudna. Rzeczywiście nie zmieniamy tych opłat od samego początku. Natomiast znowu można sobie zadać pytanie: Czy w przypadku inflacji nie trzeba byłoby tego zmieniać? Tak, ale z pewnością w ustawie byłoby dużo trudniej to zmieniać, gdyby była taka potrzeba, niż w rozporządzeniu. Takie opłaty zostawiamy zawsze - może nie zawsze, ale staramy się zostawiać - rozporządzeniom. Rzeczywiście znowu rozporządzeniom odwołującym się do ustawy. Potem, jak jest ˝nie więcej niż˝, to jest ustalana... Natomiast są też rozporządzenia, gdzie te opłaty są niższe. W uzasadnionych przypadkach, nie w kontekście akurat tej ustawy, ale w innych kontekstach, są takie rozporządzenia, gdzie jest to znacznie niżej niż ˝nie więcej niż˝ określone w ustawie.
Pan poseł Meysztowicz pytał o koszty i koszty osobowe. To jest bardzo trudno policzyć, natomiast - i tutaj jest odpowiedź na pytanie pana posła Józefaciuka ? propos monitorowania tych kosztów i tego, jak to robimy i czy o tym wiemy - co roku w raporcie UKNF-u widać ponoszone koszty. Widać to, co jest w rozbiciu na różne sektory rynku finansowego. Koszty osobowe i nieosobowe też są, natomiast bardzo trudno jest rozbić to na konkretne decyzje i na konkretne procesy. Natomiast wiemy, że koszty KNF-u są kontrolowane właśnie przez to, że jest monitorowanie. Jeśli byłby problem, to wtedy widać, gdzie ten problem jest, i można podnosić. To było odnośnie do pytania pana posła Józefaciuka.
Pani posłanka Pępek pytała o art. 64 k.p.a. i uzupełnienie dokumentacji. Art. 64 k.p.a. jest stosowany, nie potrzeba do tego żadnych aktów wykonawczych. To powoduje oczywiście, i to jest często powracająca sprawa, długotrwałość postępowań przed KNF-em. One są długotrwałe właśnie z tego względu, że jest stosowany ten artykuł i są dosyłane kolejne dokumenty, które znowu muszą być analizowane. To powoduje dłuższe procedowanie w przypadku różnych postępowań.
Pani posłanka Lisowska pytała o listę z potwierdzeniem opłat z tego tytułu, jak rozumiem. Nie widzimy takiej kwestii w ogóle. Dowody wpłaty są przedstawiane i nie ma powodu, żeby KNF miał tworzyć jakąś listę.
Pytania pań posłanek Czechak i Kulpy dotykały z jednej strony kosztów, z drugiej strony takie pytanie jak pytanie o wycofanie opłaty, jeśli coś zakończyło się umorzeniem... Właśnie o to nam chodzi, żeby ta opłata była. Chodzi właśnie o to, żeby postępowania, które kończą się umorzeniem, nie były podejmowane. Chodzi o to, żeby opłata była, żeby ograniczać - i to jest ten bodziec, o którym mówiłem wcześniej - tendencję do składania bezsensownych wniosków, za które KNF ostatecznie musi zapłacić, a które właśnie nie mają sensu.
Myślę, panie marszałku, że to wszystko. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia