10. kadencja, 65. posiedzenie, 4. dzień (18-09-2026)

51. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3004).

Poseł Paweł Jabłoński (tekst niewygłoszony):

    Stanowisko

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Przedstawiam stanowisko klubu Rozwój Plus wobec rządowego projektu nowelizacji ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym, druk nr 3004.

    Diagnoza, od której wychodzi projekt, jest trafna. Sądy rejestrowe toną w postępowaniach, które nie mają sensu. Postępowania przymuszające o złożenie sprawozdań finansowych to, według samego uzasadnienia, ok. 80% wszystkich postępowań przymuszających i 1/3 spraw niezakończonych. Grzywny nakładane na spółki, które od lat nie istnieją, egzekucje umarzane z powodu braku majątku, tysiące wezwań wysyłanych w próżnię. Tak wygląda rejestr, który miał być zwierciadłem obrotu gospodarczego. Projekt proponuje zastąpić fikcyjne grzywny wzmianką w rejestrze, uporządkować wykreślanie martwych podmiotów, wprowadzić obowiązkowe konta w systemie i wymóg prawdziwego adresu siedziby. Co do zasady - popieramy. Rejestr ma mówić prawdę o spółkach, a sądy mają rozpoznawać wnioski uczciwych przedsiębiorców w 7 dni, a nie w 7 miesięcy.

    Ale, Wysoka Izbo, ˝co do zasady˝ znaczy: z zastrzeżeniami. I te zastrzeżenia są poważne.

    Pierwsze - fikcja doręczenia. Projekt przewiduje, że pismo do podmiotu, który po pouczeniu nie założył konta w systemie, ˝pozostawia się w aktach sprawy ze skutkiem doręczenia˝. I na tej fikcji można zbudować grzywnę, a nawet wykreślenie spółki z rejestru. Wykreślenie to koniec bytu prawnego, to utrata majątku wspólników, to problem wierzycieli. Fikcja doręczenia jako droga do likwidacji spółki bez jej wiedzy - to wymaga bardzo poważnego namysłu w komisji. Żeby nie doszło do naruszeń podstawowego prawa strony - do rzeczywistego udziału w sprawie.

    Drugie - domniemanie z nowego art. 25ca. Po 2 miesiącach od ogłoszenia domniemywa się, że spółka nie ma zbywalnego majątku i nie prowadzi działalności. 2 miesiące. Ciężar dowodu przerzucony na podmiot, który - o czym mówiliśmy - może o niczym nie wiedzieć. Do tego trzy nowe rozstrzygnięcia sądu, które nie podlegają zaskarżeniu. Wierzyciel, który chciałby się sprzeciwić, nie ma drogi. Uważamy, że komisja powinna wydłużyć ten termin i przywrócić choćby minimalną kontrolę instancyjną.

    Trzecie - obowiązki, które pod hasłem deregulacji spadają na obywateli. Nowy art. 19aa nakłada na przedsiębiorców i notariuszy obowiązek sporządzania wyciągów z dokumentów z pominięciem danych osobowych, pod rygorem zwrotu wniosku. To przerzucenie pracy sądu na wnioskodawcę. Krajowa Rada Notarialna mówiła o tym jasno w konsultacjach: dwa dokumenty zamiast jednego, koszty i ryzyko po stronie notariusza. Nowy art. 19ab wymaga tytułu prawnego do lokalu i dokumentu przy każdej zmianie adresu. Rozumiemy walkę z fikcyjnymi adresami. Ale 70% nowych spółek rejestruje się w systemie S24, a tysiące mikroprzedsiębiorców korzysta z biur wirtualnych legalnie. Trzeba znaleźć rozwiązanie, które uderzy w oszustów, a nie w małe firmy.

    Czwarte - art. 24 ust. 2c: sąd rejestrowy ma obowiązkowo zawiadamiać organy o podejrzeniu przestępstwa niezłożenia sprawozdania. Obowiązkowo i masowo. To oznacza tysiące zawiadomień rocznie i tysiące postępowań karnych wobec członków zarządów spółek, które dawno przestały działać. Czy tego chcemy?

    I piąte - dane osobowe. Projekt otwiera nowe kanały przepływu danych: z rejestru PESEL, z ksiąg wieczystych, z ewidencji pojazdów, z urzędów skarbowych, z ZUS. Nie kwestionujemy celu. Ale relacja do tajemnicy skarbowej nie została w projekcie uregulowana. To trzeba uzupełnić.

    Wysoka Izbo! Projekt jest potrzebny, ale w kilku miejscach idzie za daleko kosztem uczciwych uczestników obrotu. Klub Rozwój Plus poprze dalsze prace pod warunkiem ich rzetelnego przeprowadzenia.


Przebieg posiedzenia