10. kadencja, 63. posiedzenie, 1. dzień (29-07-2026)
9. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2694 i 2815).
Poseł Marcin Józefaciuk (tekst niewygłoszony):
Stanowisko
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Akt o usługach cyfrowych obowiązuje bezpośrednio od 2024 r., a Polska nadal nie wyznaczyła w pełni umocowanego koordynatora. Komisja Europejska skierowała już tę sprawę do Trybunału Sprawiedliwości. Ta ustawa jest więc potrzebna i spóźniona.
Projekt ustawy wyznacza prezesa UKE na koordynatora, dzieli zadania między UKE, UOKiK i KRRiT, tworzy krajową procedurę skarg, certyfikację organów pozasądowych oraz wprowadza sankcje sięgające 6% światowego obrotu. To jest właściwy kierunek. Wielkie platformy nie mogą być państwem w państwie.
Jednak ochrona obywatela nie może zaczynać się od egzaminu z prawa europejskiego. Skarga ma być wyłącznie elektroniczna, wskazywać podstawę prawną, uprawdopodabniać naruszenie i zawierać dowody. Dla kancelarii to formalność, dla seniora, osoby z niepełnosprawnością albo rodzica reagującego na zagrożenie dziecka - realna bariera. Obywatel powinien opisać problem zwykłym językiem, a urząd ma go prawnie zakwalifikować.
Drugi problem dotyczy bezpieczników. Projekt ustawy pozwala - przyjmując to jako środek ostateczny - nakazać uniemożliwienie dostępu do treści naruszającej DSA. Taki nakaz musi być precyzyjny, proporcjonalny i podlegać szybkiej kontroli sądu, aby nie prowadził do usuwania legalnych treści ˝na zapas˝.
Trzeci problem dotyczy fikcji finansowej. UKE napisał wprost, że nie wykona nowych zadań przy wykorzystaniu obecnych zasobów. Wnioskował o 30 etatów i dedykowany system teleinformatyczny. Rząd odmówił. KRRiT również protestowała przeciw dokładaniu zadań bez zwiększenia liczby ludzi i kwoty pieniędzy. Komisja słusznie wprowadziła twardy limit czterech lub pięciu miesięcy dla postępowania wyjaśniającego, ale samo wprowadzenie terminu nie spowoduje zatrudnienia ekspertów i nie umożliwi zbudowania systemu.
Projekt ustawy jest potrzebny i nie powinien zostać odrzucony. Wymaga jednak wprowadzenia poprawek obejmujących: proste i dostępne skargi, realne finansowanie oraz mocne gwarancje chroniące przed nadmierną ingerencją. Inaczej cyfrowe prawa obywateli pozostaną cyfrową obietnicą. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia